www.wojciechprzybylowicz.pl

Listy od czytelników

Drodzy czytelnicy mojej poezji. Wyjątkowo w tym roku, zostałem mile zaskoczony kilkudziesięcioma życzeniami urodzinowymi, zarówno z kraju, jak i z zagranicy. Chciałbym tą drogą serdecznie Wam wszystkim podziękować za pamięć i złożone mi życzenia urodzinowe w dniu 3 marca. Kiedyś ktoś powiedział: „...żyje się tak długo, jak długo trwa o nim pamięć”. Dzięki Wam jeszcze żyję.

Szczególnie dziękuję Paniom, bo to Wy tworzycie najpiękniejszy kwiat moich miłych czytelników. Dziękuje za przesłane mi kwiaty, za pochwały, życzenia i prośby o dalsze wiersze. Postaram się zamieszczać na mojej stronie nowe wiersze szczególnie dla Was.

Poniżej zamieszczam niektóre z przesłanych mi listów. Zapraszam do korespondencji. Swoją wiadomość można dopisać przez kliknięcie na link "Dopisz się".

Dopisz się


Barbara
20 maj 2009 11:56 | Łoś

Miałam przyjemność uczestniczyć w Koncercie Liturgicznym w Kościele Św. Franciszka w Prażmowie. Pragnę podziękować za szczególny nastrój w jaki zostałam wprowadzona słuchając Pana poezji oraz pieśni we wspaniałym wykonaniu Chóru z Zalesia Dolnego. Z wyrazami szacunku. Mieszkanka Łosia.

Katarzyna Niedolistek
09 marzec 2009 22:00 | Piastów

Uczta duchowa.

Znalazłam na stronie internetowej Wojciecha Przybyłowicza informację o koncercie, na którym będzie czytał swoje wiersze.
Poezja Wojtka, mojego „Anioła Stróża” w chwilach ciężkiej choroby dawała mi nadzieję przeżycia. Prawie bezboleśnie, o godzinę za wcześnie zjawiłam się w Piasecznie. Bez problemu odnalazłam Dom Kultury. I tu niesamowita niespodzianka. Jadąc do Piaseczna, zastanawiałam się ile osób przybędzie na spotkanie, które jest zorganizowane w południe, w dodatku pada rzęsisty deszcz. Przyznaję, nie przypuszczałam, że będą takie tłumy.
Wojtek biega, dogląda i super wygląda!!! Prowadzi ten koncert, nie dziwię się jego zaangażowaniu. Sala wypełniona po brzegi. Część osób stoi. Chwila oczekiwania. Przybywają władze i ważni goście. Wreszcie zaczyna się. Wszyscy zebrani ludzie zwracają się ku scenie. Wojtek przepięknym, ciepłym, ale zdecydowanym głosem wprowadza słuchaczy w tematykę dzisiejszego spotkania. Sala milknie, jakby zastyga skupiona na odbiorze przekazywanych przez poetę myśli. Myśli głębokich, ujętych w przystępne słowa, a dotyczących tak ważnej kwestii ludzkiego życia, jakimi są uczucia. Wierszom towarzyszy muzyka. Fantastycznie dobrana. Powoli zapominamy gdzie jesteśmy. Stajemy się bohaterami wydarzeń opowiadanych przez poetę.
Poezja przeplatana jest perełkami arii operetkowych w przepięknym wykonaniu gwiazd Teatru Wielkiego w Warszawie, mezzosopran Marii Olkisz i tenora Ryszarda Wróblewskiego. Utalentowani śpiewacy, pięknem swego głosu sprawiają, że nasza dusza zaczyna tańczyć.
Patrzę na twarze zgromadzonych gości. Początkowo szare, bez wyrazu , smutne, zmęczone, przygaszone. Po pewnym czasie w ich oczach pojawia się iskierka radości, ciała ich wyprostowują się, nogi stają się niespokojne, wytupują rytm. Wraca życie. Radość istnienia. Radość przeżywania czegoś pięknego. To wspaniałe uczucie!!!!!!!!!!! Uczucie dla którego warto żyć!
Koncert dobiega końca. Z lewej moje strony słyszę jak mężczyzna mówi trochę rozczarowany - tak krótko. Tak, to prawda, chciałoby się dłużej pozostać w pięknym, czarownym świecie poezji, muzyki i śpiewu......
Pozostaje, jeszcze chwilkę, rozmawiam z siedzącymi obok ludźmi. Są zachwyceni koncertem. Jedna z kobiet podkreśla czar prowadzącego i recytującego wiersze poety. Cieszę się, że przyjechałam. Cieszę się, że pozwoliłam sobie na takie duchowe święto.
Dziękuję wspaniałym artystom, że dzielą się swoimi talentami z nami.

Katarzyna Niedolistek
01 luty 2009 21:53 | Piastów

Jestem szczęśliwą posiadaczką tomików poezji Wojciecha Przybyłowicza.Osiągnęłam wiek tzw. "późnej dorosłości", wiek w którym skłonność do refleksji staje się naturalnym zjawiskiem.Rozmyślania dotyczące sensu istnienia, przyczyn zdarzeń, celowości niektórych spotkań i rozstań stały się codziennością. Wiersze Wojciecha Przybyłowicza są bliskie mojemu sercu, ponieważ dotyczą najbardziej istotnych kwestii ludzkiego życia. Niektóre z nich mają wręcz terapeutyczne znaczenie, wyzwalają bowiem uwięzione głęboko w podświadomości emocje.
Szczególną wartość przedstawia dla mnie wiersz pt. "Noszę w sobie miłość". Zawarta w nim miłość do syna, dostrzeżenie i uznanie jego wartości, wyrażenie szacunku dla jego osobowości są największym darem, jaki może otrzymać dziecko od swojego rodzica.
Pragnę podziękować poecie za duchową ucztę oraz pogratulować umiejętności otwierania ludzkich serc.

Tadeusz Lipski
24 styczeń 2009 12:22 | Puławy

Szanowny Panie Wojtku. Jestem już po dwóch zawałach i tylko dzięki Pana wierszom żyję.Czytam je codziennie, one utrzymują mnie przy życiu.Nie zdawałem sobie sprawy, jak byłem zdrowy, że wiersze mogą pomagać żyć. Jeszcze raz wielkie dzięki za tak pięknie napisane wiersze, które podtrzymują mnie przy życiu.
Tadeusz Lipski Puławy

Jerzy Wieczorek
25 listopad 2008 11:12 | zGdyni
http://008747@ag.hestia.pl

Serdecznie witam!
Wojtek jestem pod wrażeniem Twoich dokonań zawartych w Tomikach poezji.
Życzę dalszych sukcesów.
Jurek

Danuta Marciniak
24 paĹşdziernik 2008 19:22 |

Twoje wiersze są piękne i mądre,wzruszają,czasami rozśmieszają ale zawsze zmuszają do refleksji.
Dziekuję za wyzwolenie tych emocji

Alina Boczkowska
14 wrzesień 2008 23:00 |

Czytałam Pana wiersze wpadając w wielką zadumę. Są one dla mnie wskazówką na dalsze życie po dramatycznych przeżyciach i doznaniach losu. Treść tych wierszy jest prawdą o naszym życiu.

Ewa Kukliński - architekt
12 wrzesień 2008 23:35 |

To co w poezji Wojciecha Przybyłowicza jest niezwykłe dla mnie, to właśnie refleksja nad zderzeniem zwykłego i ułomnego człowieka a schowaną w nas głębią wewnętrznej wartości duchowej, nad zawieszeniem między niebem a ziemią. Często rozdartym naszym Ja pomiędzy tym co robimy, kim jesteśmy a tym czego nie możemy sami przeskoczyć.

« 1 2 3 4 5 »