www.wojciechprzybylowicz.pl

"Wciąż noszę w sobie tych których kochałem"

Wiersz ten poświęcam moim bliskim i przyjaciołom,
tym którzy już mają trochę życia za sobą,
i nie wiadomo ile przed sobą.

Wciąż noszę w sobie tych których kochałem
Rodziców braci siostry bliskich mi ludzi
Nawet tych których znałem
Byli cząstką mego życia

Po ich odejściu świat jakby stał się inny
I ja jestem inny

W miarę przybywania mi lat
Ich przybywa
Świat staje się też inny
Zmienia mnie   
Staję się bardziej tolerancyjny
Zaczynam widzieć świat wartości niezniszczalnych
Świat do którego prowadzi droga naszego życia

Wraz ze śmiercią każdego bliskiego
I ja trochę umieram
Czas spowalnia mnie
Przybliża mi myśl o życiu wiecznym

Śmierć tych których kochamy przemienia nas
Przez śmierć tych których kochaliśmy
Przez doświadczenie własnej śmierci
Un peu mourir *                                                  
Zaczynamy przyjmować zrozumienie zmartwychwstania

Nad kim płaczesz
Nad tymi co umarli czy nad sobą

Opłakujesz własne osamotnienie
Własną dolę zostania
Własną śmierć
Bo ich odejście to trochę un peu
Twoja własna śmierć

Zaczynasz rozumieć nieodwracalność
Niczego już nie da się naprawić
Niczego odwołać
Nie da się powiedzieć tego z czym zwlekaliśmy
Za późno na skąpioną miłość
Na skąpioną czułość

***

Teraz niewypowiedziane niewykonane
Nienaprawione trzeba nosić w sobie
Nie zdążyłeś powiedzieć o miłości
Nie zdążyłeś z własnego uporu i pychy

Nie zepchniesz już tego na dno niepamięci
Nie zepchniesz na dno niepamięci skąpioną miłość.

Ona wypłynie jak gorzka oliwa na twoim sumieniu
Odkryje prawdę o Tobie
Nie było cię tam gdzie powinieneś być
I może zapłaczesz nad sobą
Spóźniłeś się 
Zrozumiesz nieodwracalność
Zrozumiesz jaki jesteś mały

Gdy jesteś młody masz poczucie że umierają inni
Nawet choroba nawet otarcie się o śmierć
Nie wymusi refleksji jeśli tak to na chwilę
Że mogłem to być ja
Dopiero jak odchodzą koledzy z własnej klasy
W świadomości błyska pierwsze światełko

Potem planowane daty ślubu dziecka
Zbudowanie  metra autostrady
Powalają cię 
Pomyślisz mnie już tam nie będzie
Po raz pierwszy pojawia się iskra przyjaźni ze swoją śmiercią
Un peu mourir  

* Powoli umierać